Jestem człowiekiem wkurwem. Wkurwia mnie wszystko, odkąd otworzę oczy, aż po sen, bo sny też znacząco mnie wkurwiają.
Wkurwia mnie, że mieszkamy w kamienicy, w której pierwotnie toalety były na półpiętrach, więc instalacja typu wod-kan jest na tyle chujowa, że codziennie rano w mojej łazience śmierdzi z rur.
Wkurwia mnie jak zielone światło na alejach trwa tyle, że pasy muszę przechodzić na dwa razy.
Wkurwia mnie jak kierowca nie może mi sprzedać biletu kosztującego 1,80zł, gdy płacę mu dwoma złotówkami, lub jedną dwuzłotówką, albo czterema pięćdziesięciogroszówkami, bo NIE MOŻE mi wydać, nawet jeśli mówię, że może mi NIE wydawać.
Wkurwia mnie gdy przez osiem i pół godziny siedzę na plastikowym rozkładanym krześle, na którym, gdy jesteś dziewczyną i chodzisz w rajstopach, pocą ci się uda i zostawiają mokry pasek, co oczywiście widzą wszyscy pracujący z tobą faceci.
Wkurza mnie chujowy makaron z biedronki, który ostatnio kupiłam, bo się skleja i nawet po dziewięciu minutach gotowania nie jest al dente. Ciemny sos sojowy z tao-tao także mnie wkurwia.
Wkurwiają mnie laski z Top Model oraz osoby, które są pieprzonymi "djami Facebooka", rozpoczynającymi dzień od przywitania się ze słuchaczami na fejsie, nie omieszkając dodać co jadły na śniadanko i o której idą do pracki.
Wkurwia mnie dlatego Dorota Zawadzka i wkurwiają mnie nieapetyczne stopy Magdy Gessler, która postuje je na facebooku gdzie może. Wkurwiają mnie moi ludzie ze studiów, którzy pytają się jakim długopisem wpisać semestr do indeksu. Wkurwiają mnie studenciaki wysyłające mi zaproszenia na szalony koncert wawamafin w Żaczku. Wkurwia mnie jak ktoś mówi "keczup" i nienawidzę jak ktoś mówi "oj tam, oj tam".
Wkurwia mnie gdy przez osiem i pół godziny siedzę na plastikowym rozkładanym krześle, na którym, gdy jesteś dziewczyną i chodzisz w rajstopach, pocą ci się uda i zostawiają mokry pasek, co oczywiście widzą wszyscy pracujący z tobą faceci.
Wkurza mnie chujowy makaron z biedronki, który ostatnio kupiłam, bo się skleja i nawet po dziewięciu minutach gotowania nie jest al dente. Ciemny sos sojowy z tao-tao także mnie wkurwia.
Wkurwiają mnie laski z Top Model oraz osoby, które są pieprzonymi "djami Facebooka", rozpoczynającymi dzień od przywitania się ze słuchaczami na fejsie, nie omieszkając dodać co jadły na śniadanko i o której idą do pracki.
Wkurwia mnie dlatego Dorota Zawadzka i wkurwiają mnie nieapetyczne stopy Magdy Gessler, która postuje je na facebooku gdzie może. Wkurwiają mnie moi ludzie ze studiów, którzy pytają się jakim długopisem wpisać semestr do indeksu. Wkurwiają mnie studenciaki wysyłające mi zaproszenia na szalony koncert wawamafin w Żaczku. Wkurwia mnie jak ktoś mówi "keczup" i nienawidzę jak ktoś mówi "oj tam, oj tam".
I wkurwiają mnie nieśmieszni ludzie, którym się wydaje, że są zajebiście śmieszni.
Dziękuję, dobranoc.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz