Mojej pani od głowy następnym razem muszę powiedzieć parę słów o tym, że chciałabym się nie wstydzić tego, że póki co, nie mam jeszcze wyższego wykształcenia, mimo, że powinnam już bardziej zbliżać się do doktoryzowania się, niż do licencjatu.
Co najlepsze, wstydzę się tego, mimo, że światopoglądowo mam w dupie to, jakie kto ma wykształcenie, bo poza medycyną, prawem, fryzjerstwem, psychologią i informatyką, nie wierzę, że studia czegoś uczą. Uczy praca, dostawanie po dupie i pierdolnięty szef, a nie kserówki skryptów i notateczki.
Co najlepsze, wstydzę się tego, mimo, że światopoglądowo mam w dupie to, jakie kto ma wykształcenie, bo poza medycyną, prawem, fryzjerstwem, psychologią i informatyką, nie wierzę, że studia czegoś uczą. Uczy praca, dostawanie po dupie i pierdolnięty szef, a nie kserówki skryptów i notateczki.
W dupie mam tych wszystkich wychuchanych, wyuczonych magistrów, którzy polądowali na recepcjach hosteli, w inmedio na wieczornej zmianie czy w urzędzie miasta na zaparzaczu kawy. Żadna praca nie hańbi - wiem to dobrze. Ale gdyby przez pięć lat lajtowych studiów, zabrali się choćby dwa razy do jakiegoś pisania, reporterki, czegokolwiek, dziś może robiliby karierę, albo przynajmniej trochę się rozwijali.
Nie, lepiej było kpić, że mam AŻ TRZY z dwóch możliwych nieobecności i chętnie udzielać mi porad typu: jezu, ale przerąbane że cię nie było teraz nie da ci zaliczenia, bo mówił że nie da tym którzy ostatnio nie byli".
Sękju Wam, asystentki zboczonych dyrektorów, kelnerki, portierzy, nianie. Dzięki Wam, trochę bardziej czuję, że dokądś zmierzam.
Sękju Wam, asystentki zboczonych dyrektorów, kelnerki, portierzy, nianie. Dzięki Wam, trochę bardziej czuję, że dokądś zmierzam.

piękny, piękny tekst. taki tribute dla grupy CZŁAP.
OdpowiedzUsuńPS. do spektrum sensownych kierunków dodałabym spektrum automatyki, mechaniki i budownictwa ;)